Chusteczki wszędzie, czerwony kran zamiast nosa i nieczucie smaku. Tak moi drodzy! Ruda ma katar. I jest zmierzła i nikogo dziś nie lubi. No może nie wszystkich nie lubi. Dziękuję Ci Aneczko kochana za podzielenie się ze mną mikrobem. Rozumiem, że to kolejny nietypowy Twój wyraz miłości do mnie xD;*
Cóż....praca praca praca. Egzaminy już niedługo, praktyki zaliczyć trzeba krótko mówiąc sesja patrzy mi w oczy. Niczyje spojrzenie mnie tak nie przeraża jak jej. Ach joo...ale przeżyłam już kilka i tę przeżyję. Chyba że umrę na katar co wcale nie wydaje mi się tak abstrakcyjne. Przynajmniej nie teraz.
Wiecie już co u mnie nowego a tymczasem idę przygotowywać kolejne pomoce naukowe. Czymać ććuki w przyszły czwartek!! Adios Misie;*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz