Bo oczy są zwierciadłem duszy, a ja boję się pokazać zbyt wiele. Męski wzrok mnie peszy. Zawsze największą traumą jest przejście obok grupy mężczyzn, którzy mogliby na mnie zerknąć. Jeśli to robią nie wiem, czy jestem brudna, brzydka, czy z kimś mnie mylą. Dlatego zwykle nie patrzę ludziom, a zwłaszcza mężczyznom w oczy. Zwłaszcza wieczorami, żeby nie sprowokować potencjalnego napastnika. Ogólnie wierz mi albo nie Carl, ale jestem dość nieśmiałą dziewczyną, którą ciężko poznać. Gdybyś spotkał mnie w innym miejscu i czasie, gdybyś zagadał w barze, albo był kolegą z uczelni, pewnie nie miałabym tyle odwagi, by powiedzieć Ci tego wszystkiego co piszę tutaj. Pewnie nawet byś nie zagadał, bo zwykle nie rzucam się w oczy. Nie wzruszam, nie zachwycam i nie przyciągam męskich spojrzeń. Ja nawet nie zapieram tchu w piersiach W sumie od zawsze brakowało mi tego czegoś, co wyróżnia piękne kobiety. Teraz Cię pewnie rozczarowałam i zburzyłam wizerunek siebie w Twoich oczach. Będę to musiała jakoś przeżyć. Swoją drogą wczoraj się naoglądałam tej Samotności w sieci i teraz mnie naszło na pisanie głupot. Bo wiecie, uświadomiłam sobie, że w dzisiejszych czasach znacznie zubożały relacje społeczne w ich rzeczywistym wymiarze. Nie ma obcowania z drugim człowiekiem. Twarz rozmówcy widzimy w avatarze. Sztywne zdjęcie, bez ekspresji, zapachu, mimiki, bez tego wszystkiego co buduje ogólny wizerunek człowieka. Czytacie moje wypociny. Niektórzy z Was bywają tu pewnie bardzo często. Istnieję dla was jako wirtualny twórca, ale nie widzicie mnie takiej jaką znają przyjaciele, rodzina. Większość z Was nie doświadczyła mnie i nie doświadczy nawet jako przechodzień na ulicy. Nie usłyszycie mojego głosu, śmiechu, nie zobaczycie gestów. Ja waszych też nie. Nie znacie mnie, a jednak wiecie o moich poglądach więcej, niż niejeden ignorant w świecie realnym. Nawet Ty Carl. Istniejesz w moim świecie, ale pewnie bardzo zniekształcony. Nie wiem, choćbym chciała wiedzieć jaki masz kolor oczu, jaki głos, czy zarost, jak pachniesz i jak jesteś ubrany. Nie chodzi tu o durnawe opisy nastolatków na portalach społecznościowych. Mam na myśli raczej to, co dostrzega się, a przynajmniej ja dostrzegam w ludziach z mojego otoczenia. Dziś, moja przyjaciółka powiedziała mi, że jest w stanie bez patrzenia, wyróżnić moje kroki, spośród innych. 'Stawiasz mocne, głośne kroki' powiedziała. ' nawet jak wchodzisz do klatki jestem w stanie powiedzieć, że to Ty'. Istnieję dla niej tak bardzo, jak ona dla mnie. Wiem jak pachnie, jestem w stanie opowiedzieć jak chodzi, nawet kiedy obgryza skórkę przy paznokciu. O Tobie Carl nigdy się tego nie dowiem. Ma to swój urok tajemniczości. Ale do tej pory nie wiem, czy jesteś wysoki i czy masz ciemne oczy. Swoją drogą ciekawe, jak Ty mnie widzisz. Dlatego też nie lubię ebooków. Stare książki pachną i wyglądają zupełnie inaczej niż nowe, a zapach i wygląd każdej z nich jest niepowtarzalny i przypisany do pewnej historii. Ludzie też są historiami. Każdy inną, każdy ciekawą. Podobnie jak kawałek plastiku i matryca z azbestu zabija przyjemność czytania, tak samo internet zabija nas. 'Czujesz ich jedynie przy pomocy pocztowego kleju' śpiewał Kazik. Wy mnie ani ja was nawet nie poczuję, bo internet nie pachnie. Koniec filozofii na dziś! Jutro szkoła i życie realne. Adios Misie.;*
Miałem nie komentować za często, ale tę notkę muszę.
OdpowiedzUsuńMasz racje, internet nie pachnie, nie odda uczuć jakimi kogoś darzysz, nie ukaże Cię w prawdziwym, żywym świecie.
Powiem tylko tyle, że lepiej czasem jest nie widzieć i nigdy nie spotkać pewnych osób.
Nie powiem Ci jaki jestem. Już mówiłem, że w tym świecie jestem kim chce. Zresztą jaką miałabyś pewność, że nie ściemniam? Jaka pewność, że nie rozczarowałabyś się mną... Bo teraz sobie mnie wyobrażasz jakoś wysokiego bruneta o zielonych oczach, eleganckiego i wysportowanego.
A może jestem niskim blondynem z ciemnymi oczami? A może jestem kobieta? a może stary? a może bez nogi? a może nie pachnę ładnie? A może mam 16 lat i szukam przyjaciół?
Będę taki jakiego mnie sobie wyobrazisz. Nie zmienię tego, nigdy się nie spotkamy...
A Ty?... hm... Zakompleksiona (niesłusznie pewnie), pełna jadu i ironii dziewczyna, szukająca swego miejsca na świecie. Pewnie pokazujesz ludziom i facetom jacy są beznadziejni a w głębi serca chcesz miłości i oparcia w kimś. Jesteś kiepska w relacjach i boisz się wszystkiego. Tak?
Carl
eeej, zdanie że łoo"internet nie pachnie" cud cud:)
OdpowiedzUsuńa początek to ściema jakich mało! Ty się nie wyróżniasz?? Że czego nie masz???:P Jedna z najbardziej widocznych osób jakie znam i to nie tylko pod względem wyglądu czy zaburzania czasoprzestrzeni wokół, ale i z powodu wyrazistych poglądów i posiadani własnego zdania. Ehh ehh no co ja z Tobą mam...:P
RedSth
Faktem jest, że w oczy to się rzucasz. Dobrze wiesz dlaczego :P
OdpowiedzUsuńJadzeg