środa, 13 czerwca 2012

Jestę humnanistą, wolno mi wszyską.

Rozjuszyć mnie i doprowadzić mnie do ostateczności jest stosunkowo łatwo. Trzeba tylko wiedzieć gdzie uderzyć. Dziś po raz kolejny uświadomiłam sobie jak bardzo vintage jestem i jak bardzo nie pasuję do smutnych realiów rzeczywistości, gdzie nie bardzo liczy się to co nosi głowa a jedynie to co nosi stanik, majtki i co udekorowane ładną buzią made by photoshop. Jeśli nie chcesz mieć Rudej za wroga (a nie chcesz) nie należy mówić mi że jestem głupia. Możesz śmiało powiedzieć, że jestem gruba, brzydka i nieśmieszna, cóż zrozumiem, a nawet Ci przytaknę, jednak nigdy NEVER nie mów że jestem głupia. Ten strategiczny błąd popełnił dziś jeden z ludzi, których nazwiska nie podaje się głośno. Pragnę z tego miejsca przeprosić wszystkich Wybitnej klasy inżynierów, którzy są bardziej ludźmi niż ja i którym ze swoimi manualno- językowo- literackimi (?) zdolnościami zabieram tlen. Rodzi się jednak pytanie, czy Wasz mądry świat idei dalej byłby tak kolorowy gdyby nie my? Czy zniżalibyście się do poziomu dziecka, żeby kształcić nowe pokolenia inżynierów? Być może nie zarobię miliona, nie jestem ani w jednej czwartej tak boska a nawet jak Wy, ale cóż. Przynajmniej umiem narysować konia, który wygląda jak koń a nie pies (tu uśmiech w stronę mojego ojca- inżyniera, który zawsze przegrywał w konkursie na lepszego rodzica z moją nieścisłą mamą, która nie tylko ze mną rysowała, wycinała, wyklejała, ale też zdecydowanie lepiej czytała bajki i zarażała mnie umiłowaniem dla literatury i nauk przyrodniczych). Okej możecie mieć mnie za nic nie wartą szmatę, która w przyszłości będzie Wam podawać hamburgery, a na pewno nie zajdzie za daleko, bo przecież tylko matematyka się liczy, jednak nie zdziwcie się proszę, jeśli za kilka lat usłyszycie o mnie jako o tej, która zmienia świat ludzi niepełnosprawnych. Bo Wy to przecież macie w DUPIE. Wy jesteście na to ZA DOBRZY i ZBYT BOSCY i WYSZUKANI. Pluję dziś na was wszyscy zarozumiali ścisłowcy, którzy za nic macie moje zdolności, gardzę waszą wyższością i ciepłym strumieniem traktuję wszystkie potencjalne propozycje pracy w charakterze sprzątaczki w waszych zawszonych imperiach. Płońcie na stosie mendy. Pragnę jedynie przeprosić wszystkich tych, którzy mimo zdolności matematycznych dostrzegają coś jeszcze i którzy nie mają mnie za nic niewartego parcha. Wam podaję dłoń, reszta niech płonie. Pozdrawiam, Ruda. Tymczasem pora wrócić do polonistyki. Adios Misie.

2 komentarze:

  1. Kurwa.... Podpisuję się pod tym ręcyma i nogyma, tudzież innymi kończynami!

    -Jadzeg

    OdpowiedzUsuń
  2. Pluj na takich ludzi jak ten, który rozwścieczył Pasukudę, który demotywuje takich ludzi jak Ty! Na ścisłowców nie pluj, ja ich nawet lubię;) Chociaż mam bardziej poetycką duszę i z matmy zawsze 2... tak wiem wstyd. NIgdy się nie poddawaj! Nawet jak ludzie mówią, że się do niczego nie nadajesz!
    Carl

    OdpowiedzUsuń