Pnie, Panowie, Metroseksualiści oraz cała reszto! Przed nami kolejne święto lasu...wybory miss Polonia 2011.
Panie przyznam estetyczne dość. Wszystkie takie same jak dla mnie. Zawsze zastanawia mnie jakim cudem ludzie są w stanie wyselekcjonować, która kandydatka jest najładniejsza. Wymiary te same, fryzury te same nawet oczy tak samo puste. No i zęby "na latarkę" czyli spoko nie zapalaj światła olśniewająca biel mojego uśmiechu wystarczy. Nie chodzi wcale o to, że czuję się przy nich jak mały tłusty wieprz. Wolę być wieprzem niż mieć problemy ze zrozumieniem słów z większą niż dwie liczbą sylab. Anyway...zastanwia mnie co się stało?! Dlaczego dzisiejsza kobieta musi być nieziemsko piękna i nieziemsko głupia, żeby mężczyźni przestali mówić do niej w męskiej formie. Czuję się bardzo zasmucona słuchając osób, które nie potrafią składać zdań...to nie takie trudne wbrew pozorom jakieś orzeczenie, podmiot dla wtajemniczonych dopełnienie, okolicznik, przydawka i jazda! Trudne? nie. Ale żeby tworzyć zdania trzeba myśleć a z tym bywa różnie. Często mam wrażenie że Polacy upodobali sobie zasadę nie znam się ale się wypowiem. W sumie jest to jedna z moich ulubionych zasad sądząc po treści tego bloga. Przepraszam Cię więc drogi czytelniku za zgorszenie i wywołanie w Tobie negatywnych emocji. Jestem po prostu rodowitą Polką z krwi i kości więc i tradycje wypada mi kultywować. Muszę zainwestować w sandały do skarpet....zawsze spoko i na czasie. Aaaale wracając do Missek. kamień spadł mi z serca, kiedy okazało się, że wygrała jedna z bardziej zorganizowanych mentalnie zawodniczek. Dodatkowo sympatyczna z twarzy dość...dobra koniec na dziś mojego orędzia. Zmęczyłam się dziś życiem wśród ludzi idę więc być kokonem i mieć święty spokój. Pani Krysi...(jak ona miała na imię?) gratuluję, zdrowia życzę wam również. I cierpliwości do świata.
Adios Amigos!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz