wtorek, 20 grudnia 2011
Zastanawia mnie Anonimie, jaką mnie stworzyłeś w swoim świecie. Pewnie jestem znaczne doskonalsza niż w rzeczywistości. Swoją drogą to interesujące jak ludzie nas postrzegają. Zastanawiałam się kiedyś ilu ludzi zachwyciłam, ilu rozbawiła, wprawiłam w zażenowanie a ilu przeszło obok mnie obojętnie. Nie mogę pozbyć się wrażenia, że tych pierwszych było najmniej. Chyba dlatego, że nie potrafię chodzić z gracją jak na kobietę przystało tylko sunę jak ten buldożer przez świat ze słuchawkami w uszach, zawsze za długą grzywką (broń Boże nie utożsamiać z emo) i nigdy w szpilkach...no może prawie nigdy...bynajmniej nie wtedy gdy idę pieszo polskim chodnikiem. Bycie niewidzialnym jest złe. Zwłaszcza w obliczu zakupów przedświątecznych. Nawet to, że jestem głośna jak syrena strażacka nie pomaga mi się przebijać przez gawiedź, która MUSI po prostu MUSI BO UMRZE mieć nowy komplet kleszczy dentystycznych, który zawsze spoko i na czasie jest w PROMOCJI (bo przecież na prezent też w sam raz się nada). Poszłam więc dzisiaj do jednego z większych marketów na wiosce z myślą. Hm...cóż Rudy Łbie wspaniały dziś dzień na kupowanie reszty prezentów. No i niestety...porwał mnie tłum ludzi...wkurzona zrezygnowałam uznając, że chamstwa nie zniese i poszłam do prywaciarzy. Okej zapłaciłam raz tyle ale przynajmniej bez kolejek i motłochu. Poza tym, zabrałam się za tworzenie pracy licencjackiej. Mam temat poproszę o brawa. Módlmy się, żeby dostał akceptację. Okej Misie "pora na dobranoc bo już księżyc świeci..." nie dokończę słowami misie lubią dzieci, bo w dobie pedobeara to dość ryzykowne i niepoprawne politycznie. Późno już! do łóżek marsz! Adios:*
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Czyli prezenty kupione, choinka ubrana, Święta czas zacząć:)
OdpowiedzUsuńTworzę Cię na nowo z każdym wpisem, jeszcze nie czas na opis.
Wydaje mi się tylko że jesteś bardzo inteligentna.