niedziela, 22 kwietnia 2012

Ładnie pani dziś wygląda...- a wczoraj nie?

Dziś rzecz będzie całkiem kobieca. O komplementach mianowicie, których często nie umiemy przyjmować, a wcale często nie dostajemy. Przeczytałam kiedyś obfity w lapidarne słowa tekst o kobietach, które na wszelkie pochwały reagują negacją. Istotnie, może to być nieco irytujące dla komplementującego, więc w pierwszych słowach mojego wieczornego wywodu spieszę przedstawić jedną z moich podstawowych zasad. W KOMPLEMENTY SIĘ NIE WIERZY, ZA KOMPLEMENTY SIĘ DZIĘKUJE! Nikt nie każe wam wpadać w samozachwyt, jednak kurtuazyjne 'dzięki' załatwi sprawę. Z drugiej strony, sama nie umiem reagować poprawnie, i czasem przez nieuwagę wymknie mi się jakieś głupstwo ktoś: o Ruda, nowa fryzura, ładnie Ci. Ruda: nieee tam nowa...po prostu umyłam włosy, albo Ktoś: Ruda, jak Ty to robisz, ze masz taką średnią? Ruda: um...może to skutki czarnobyla? Ludzie, którzy mnie znają i lubią (tak wiem, trudno w to uwierzyć ale takie połączenie się zdarza) po prostu się śmieją, wiedząc, że takie mam poczucie humoru. Innym muszę się później gęsto tłumaczyć, bo wpadają w konsternację. Moi drodzy to wcale nie są przejawy nieskromności z mojej strony. Ja wcale nie proszę o więcej. Ja po prostu słysząc coś miłego na swój temat nie wiem gdzie oczy podziać i sie czerwienię. Takie już ze mnie płoche dziewczę. Sądzę, że nie jestem w tym osamotniona. Kiedyś na jednych z pierwszych ćwiczeń prowadząca kazała nam się przedstawić. Z reguły nie wiem co o sobie powiedzieć, więc nie lubię tego rodzaju zabaw, ale tym razem czelendż był inny. Każda z nas miała przedstawić swoją sąsiadkę z ławki, mówiąc o niej coś miłego. Oczywiście naturalnym odruchem było mówienie NIE PRAWDA! Na koniec prowadząca powiedziała, że jak same widzimy nie łatwo jest słuchać pochwał na swój temat. Nie mogę pozbyć się wrażenia, że dziś ludzie nie umieją przyjmować pozytywnych opinii na swój temat, ponieważ świat pełny jest chamstwa, fałszywości i plastikowych uśmiechów z torebki. Oczywiście mogę się mylić, w sumie to nie znam się na zbyt wielu rzeczach. Poza tym komplement komplementowi nie równy. Z marszu jestem w stanie wymienić kilka zaobserwowanych przeze mnie rodzajów:
  • KOMPLEMENTY PRAWIONE PRZEZ MĘŻCZYZN, CHCĄCYCH ZACIĄGNĄĆ KOBIETĘ DO ŁÓŻKA, I/LUB PODERWAĆ mam małe doświadczenie w tej kwestii szczerze mówiąc, turpiści są gatunkiem rzadkim, wymierającym. Zwykle jednak bazują one na chwaleniu wyglądu w mniej lub bardziej wyszukany sposób, lub w moim przypadku intelektu. Rodzi się pytanie jakiego intelektu. W moim przypadku intelektu misia  bardzo małym rozumku. 
  • KOMPLEMENTY PRAWIONE W CELU OSIĄGNIĘCIA CZEGOŚ każdy z nas zna chyba bajkę o kruku i lisie. To właśnie ten kaliber. Jeśli nie jesteśmy zbyt zadufani w sobie, łatwe do wyeliminowania. Przeze mnie zbywane zwykle prostą dobitną frazą: nie wiem, nie znam się, nie umiem, nie mam pieniędzy. Zwykle działa za pierwszym razem, jednak w przypadku osobników z naturą akwizytora trzeba czasem użyć czynnej napaści.
  • KOMPLEMENTY POPRAWIAJĄCE HUMOR, ALE W GRANICACH SZCZEROŚCI w pedagogice polega to na wskazywaniu mocnych stron ucznia i pokazywania mu jak wiele już zrobił i jak mało mu zostało do końca zadania. W życiu komplementy takie spotyka się zwykle w przypadku rozmów z osobami załamanymi albo niewierzącymi w siebie. I tak nie uwierzą, ale próbować warto i należy.
  • KOMPLEMENTY KURTUAZYJNE kiedy ktoś mówi mi, że mam ładny kolor włosów, choćby jej farba była bardzo przeciętna przyznam, że też ładnie wygląda. To nie fałszywość to kobieca logika i nasz mały puszysty światek.
  • KOMPLEMENTY W STYLU NIE CHCE MI SIĘ SPRZĄTAĆ, NIECH MÓJ MĘŻCZYZNA ZROBI TO ZA MNIE. Przecież nikt tak dokładnie nie poodkurza jak Ty Kochanie:* Wersja gwarantująca 100% sukces wiąże się z pokazaniem cyca lub poślada wedle gustów i guścików.
To chyba tyle grup komplementów według Rudej. Służę podziałem wszystkim piszącym prace licencjackie i magisterskie. Nie będę was ścigać za plagiaty. Znam ból transformowania zdań. Okej, moja kolej na prysznic. Adios Misie:*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz