piątek, 16 grudnia 2011

Drogi Anonimie:) Tu nie chodzi o zakrywanie siebie czy udawanie kogoś innego...tu chodzi o to, że świat w którym na ogół musze funkcjonować nie znajduje miejsca na pokłady ciepła, miłości i zrozumienia. Tu jest wyścig szczurów a ja w nim biegnę czy tego chcę czy nie. Z własnej woli albo niesiona tłumem. Świat dzieci zwłaszcza niepełnosprawnych rządzi się zupełnie innymi prawami. Tam nie ma miejsca na konformizm, hipokryzję, fałszywość czy ogólnie rzecz biorąc syf w którym żyjemy. Głusi nie kłamią...a przynajmniej nie sami z siebie. Jeśli to robią jest to wyuczone, wpojone przez środowisko. My się tego uczymy słuchając bzdur, które serwują nam media czy ludzie wokół nas. Oni postrzegają świat zupełnie inaczej. Bardzo obrazowo, konkretnie. Nie czas jednak na wykłady z surdo czy psychologii. Osoba niepełnosprawna intelektualnie (a przynajmniej nie zawsze) nie będzie miała oporów z przytuleniem kogoś kogo kocha czy opluciem (i to nie w przenośni) kogoś kogo nie lubi, czy kto ją zirytuje. W świecie osób pełnosprawnych (nienawidzę tego dzielić ale cóż tu akurat chodzi o kontrast) to niemożliwe. Ludzie budują twierdze, z których nie wychodzą latami, bo środowisko w którym musimy funkcjonować coraz bardziej przesiąka oparami Czarnobyla i zgnilizną.
Pisałam już kiedyś o upadku wartości o zachwianym obrazie kobiety. Nie lubię być monotematyczna i się powtarzać ale percypuję świat z pozycji słabej płci i najłatwiej mi powiedzieć co mnie boli mówiąc właśnie z takiego punktu widzenia.
Niby zmieniły się obyczaje, niby każda z nas jest nie wiadomo jak wyzwolona a i tak kobieta, która ma jakieś tam swoje życie wewnętrzne, cele, plany, ambicje a zwłaszcza taka, która nie boi się powiedzieć, ze mężczyzna okej ale jak go nie ma to nie ma zamiaru ciąć sobie żył uchodzi za rebeliantkę. Mężczyźni boją się takich kobiet. Wolą zlewy na spermę, które otwierając usta łapią przeciąg z uszami, a co gorsza nie rozumieją zdań złożonych i nie potrafią ich formułować.
No i te wasze kanony piękna, kobieta ma mieć krągłości piersi tyłek ch*je muje dzikie węże a to wszystko zamknięte w 50 kilogramach. Kobieta kończy się na 50 kilo? DAMN...chyba jestem...nie wiem? W każdym razie kobietą na pewno nie. I tak jest mi czasem przykro z tego powodu i nie nie jest to przyjemne kiedy mężczyźni cię ignorują bo nie wyglądasz jak gwiazda filmowa, porno jakakolwiek ale cóż...skóra stwardniała ja przywykłam i w sumie już coraz rzadziej się tym przejmuję. Coraz więcej widzę i wiem a coraz mniej czuję. Okej tyle na dziś ode mnie. Adios!

1 komentarz:

  1. to ciekawe jak z odpowiedzi do mnie przeszłaś na poniżanie kobiet w dzisiejszych czasach.
    Chyba ktoś musiał naprawdę potraktować Cię jak dziwkę skoro jesteś tak uprzedzona i tak Cię to boli. To przez to zakrywasz swoje wnętrze? osłoniłaś się pancerzykiem "mam wyjebane na was" i tak chcesz żyć i otwierać się tylko na dzieci? które otwarte są cały czas?! które kochają i okazują to i nienawidzą plując na kogoś.
    Jeśli ktoś tak bardzo Cię zranił że zamknął Ciebie prawdziwą to nie był godny Ciebie!
    Jako Anonim nie będę tu mówić o sobie, bo moje zycie nie było łatwiejsze, ale wiem że tylko TYLKO i wyłącznie miłością da się zmienić ten brudny świat!
    cholera jasna!

    OdpowiedzUsuń